Na chińskich dworcach kolejowych i przystankach metra od niedawna
można kupić nietypowe breloki. Plastikowe torebki, o wymiarach ok. 7 cm,
wypełnione są kolorową wodą i…rybkami, jaszczurkami lub dziećmi żółwia,
.
Torebki są szczelnie zamknięte, więc do zamkniętych zwierząt nie
dochodzi tlen, nie ma tez sposobu, by żółwie karmić. Mimo to sprzedawcy
breloków zapewniają, że dzięki rozpuszczonym w wodzie “kolorowym
odżywkom” zwierzęta nie będą głodne i z całą pewnością przeżyją kilka
miesięcy.- prawda jest taka że żyją maksymalnie do 2 miesięcy .
Najczęściej umierają już po tygodniu.
Mimo tego, że wiele grup zajmujących się ochroną zwierząt
rozpoczęło protesty, breloczki nadal są sprzedawane, ponieważ w Chinach
nie istnieje jednolite prawo dotyczące ochrony wszystkich zwierząt.
- Chiny mają prawo chroniące wyłącznie zwierzęta żyjące na
wolności, nie hodowlane czy domowe - wyjaśniła Qin Xiaona, dyrektor
jednej z organizacji walczącej o wprowadzenie przepisów chroniących
wszystkie zwierzęta. - To nieludzkie,
żeby zamykać żywe zwierzęta w
plastikowych torebkach i sprzedawać !!!
Możesz sprzeciwić się temu bestialskiemu procederowi podpisując
petycję na największej i najbardziej skutecznej platformie
społecznościowej na świecie
http://www.avaaz.org/en/petition
/Petition_contre_les_amulettes_danimaux_vivants_en_Chine/?azOcdfb....
.. Zrób to TERAZ!
Pomimo, że wprowadzili to do sprzedaży parę lat tamu, ciągle można je tam kupić !
https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/995708_583272321711445_1635017549_n.jpg
Źródło - http://weronikalps.pinger.pl/m/19508826
~*~
A teraz trochę Neli. ~
To nieludzkie, żeby te niewinne stworzenia wkładać w plastikowy worek, bez tlenu ani pożywienia.
Choć, Chińczykom nie ma się co dziwić... Oni nawet jedzą koty.. I psy.
Brutalnie je zabijając -.-
Nela tak ślicznie wygląda ze stojącymi uszkami ^^
Taki mój miś uszatek...
...który mnie przed chwilą ugryzł w brodę -.- xD
Mój aniołek mały :)
Kocham to zdjęcie <3
Sayonara!
Dominika i Nela.